Boso po Ziemi cz. 2 – kosmiczna Łąka

przenikanie

„Na łące jestem bezpieczny, Stąpam delikatnie, szanując wszelkie życie, Każdy krok uzdrawia moje ciało, Wraz z każdym krokiem przenikam do wnętrza Gai, łącząc się z energiami Wszystkiego Co Istnieje, Lepiej rozumiem ten świat, a świat lepiej rozumie mnie”

Taka mniej więcej myśl towarzyszy mi gdy rano przestępuję te tęczowe wrota, najczęściej razem z dziesięciomiesięcznym już synkiem, choć wtedy jego obecność wzbogaca jej treść, inaczej, wszystko wzbogaca.

Łąka to takie wielkie państwo skupiające niezliczoną ilość mniejszych osad. Dzika, niekoszona łąka, na przykład w pobliżu leśnego ekosystemu, taka jak u nas, wcale nie przypomina morza traw i kwiatów, falującego równymi łanami. No, może tylko wczesną wiosną, gdy niepodzielnie króluje mniszkowa rodzina, aczkolwiek pod uważnym przewodnictwem szczawich mędrców i nawłotnej piękności zza oceanu. Później dosłownie spod ziemi wyrastają dawno zakorzenione tu rody firlecińskich, koniczystych, dziurawieckich, czy ostrożniastych, w czerwcu już na dobre zmieniając oblicze łąki, która jest teraz wspólnotą niezależnych rodowych osad, a…

View original post 683 more words

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s