Jesień w Esperanzie…

Mój komentarz z notki na Livii Space napisany w odpowiedzi na komentarz Altei:

01

20 Listopad 2013 at 10:46

też lubię posiedzieć wieczorami przy kominku.. dnie są wciąż bardzo słoneczne i ciepłe, ale wieczory i noce chłodne, czasem wręcz zimne…

Wczoraj na La Maromie zauważyłam nawet pierwszy śnieg..

DSCF5632

taki delikatny puszek, jak pudrowa posypka, ale jednak..

*

a kilka dni wcześniej rozkwitające

Drzewko Szczęścia

*

*

wcześniej kwitło w momencie gdy po raz pierwszy przybyłam do Esperanzy…

Kwitną też bardzo ciepłolubne drzewka nisperowe… no i wreszcie dojrzały oliwki (a tak jakbym dosłownie wczoraj pisała o tym, że właśnie kwitną).. 

dodam też tutaj, że wreszcie zaczęły dojrzewać owoce drzewka truskawkowego, a dojrzewają wyjątkowo długo…

niektóre są już całkiem dojrzałe i czerwoniutkie

DSCF5411

i bardzo ciekawe w smaku.. troszkę tajemnicze… i tak subtelnie słodziutkie..

a to dopiero dojrzewający na drzewku owoc…

DSCF5358

O Drzewku Truskawkowym pisałam już kiedyś w notce pt TAJEMNICA DRZEWA TRUSKAWKOWEGO

Przy okazji troszkę zdjęć z ostatniego czasu:

kwitnące na skalniaku Ametysty

*

dobrze się tu przyjęły, a nawet.. tak jakby zaczęły się rozrastać…

🙂

DSCF5384

Ametysty wraz z innymi minerałami przyjechały ze mną z Maroka: Kryształowy Szlak przez Atlas..

a to rosnące po sąsiedzku roślinki:

DSCF2393

i nadające otoczeniu pikanterii papryczki chilli.. tutaj z cudnymi ametystowymi refleksikami światła:

DSCF5398

jakby zdające się mówić:

chill out

😉

i moje ukochane hiszpańskie pomarańcze:

DSCF5520

DSCF5501

i niebo przed kilkoma dniami.. też całe w pomarańczach…

wciąż kwitnąca bazylia

i rozmaryn

bielusie pelargonie:

wreczcie troszkę bardziej jesiennych ujęć:

i jeszcze kilka zdjęć z drugiej połowy pażdziernika…

dojrzały granat

DSCF3738i przy okazji polecam notkę

GRANAT – OWOC DRZEWA ŻYCIA

 a to jeden z niezwykłych karobów rosnących w pobliżu Esperanzy… niemalże na jej skraju.. niczym potężny i prawdawny strażnik….

DSCF3887a4

w oddali jaśniejąca w Słońcu La Maroma..

a poniżej ja z drzewnym smokiem:

livia with tree dragon

DSCF3876b

i jeszcze coś na zakończenie..

kolorowo mi

KOLOROWO MI

🙂

Advertisements

13 thoughts on “Jesień w Esperanzie…

    1. Tak ładnie, nawet bardzo, a właściwie pięknie 🙂 Pisałaś, że w Polsce tak zimno i szaro: http://liviaspace.com/2013/11/19/lira/comment-page-1/#comment-7912 to dodałam troszkę kolorowych zdjęć, choć już dawno nic nie dodawałam 🙂

      p.s. zauważyłam, że prawie za każdym razem gdy dodaję jakieś moje osobiste zdjęcia (mimo iż zdarza mi się to wyjątkowo rzadko) to doświadczam ze strony innych mocnych ataków energetycznych… pamiętam jak zostałam zaatakowana kiedyś na jednym forum za to, że raczyłam dodac swoje skromne zdjątko ze słonecznikiem.. byłam wtedy taka szczęśliwa gdy je robiłam i chciałam się tym szczęściem podzielić, ale w odpowiedzi usłyszałam, że się przechwalam jak mi dobrze podczas gdy innym jest tak źle…. innym razem było podobnie.. nawet Leszek Żądło śmiał się, że już od dawna nie widział czegoś takiego.. żeby do czyjegoś zdjęcia przykleiło się tyle negaytywnej energii.. a więc je zdjęłam… Niedawno też zamieściłam na Livii Space zdjęcia z pewnej podróży i znów podobna sytuacja… Ciekawe.. jak łatwo można kogoś znienawidzić… czasami dosłownie za jedno zdjęcie 🙂

      1. hym…mam nadzieję,że nie podejrzewasz mnie o jakieś ataki 🙂 nie żebym jakaś święta była …ale zwyczajnie nie chciałoby mi się …atakować twojej energii 🙂
        Ja na przykład nie lubię zamieszczać swoich zdjęć …dlaczego sama nie wiem chyba w ogóle nie przepadam za swoimi zdjęciami …co by na nich nie było zawsze widzę,że mogło by być lepsze 🙂
        jeżeli spotykasz się z taką reakcją ludzką na swoje fotki …to może faktycznie ich nie zamieszczaj po co narażać się na negatywne energie …

      2. Ależ nie, nie chodziło o Ciebie, a tak ogólnie mi się to przypomniało i poczułam, aby o tym napisać 🙂

        “Ja na przykład nie lubię zamieszczać swoich zdjęć …dlaczego sama nie wiem chyba w ogóle nie przepadam za swoimi zdjęciami …co by na nich nie było zawsze widzę, że mogło by być lepsze 🙂 “

        ja mam w sumie bardzo podobnie i tez mało które zdjęcie mi sie tak do konca podoba, a więc i niewiele ich zamieszczam, ale czasami aby lepiej zobrazowac jakieś doświadczenie zdjęcie bardzo się przydaje.. choc z drugiej strony niektore maja w sobie to cos, nawet jesli nie sa idealne… ale jednak lubie je… i siebie na nich.. i siebie w ogole… choc przerwazliwienie na swoim punkcie i nadwrazliwosc w ogole niezle mi dawalo popalic w tym zyciu…

        “jeżeli spotykasz się z taką reakcją ludzką na swoje fotki …to może faktycznie ich nie zamieszczaj po co narażać się na negatywne energie”

        taak… i zamiast swoich zdjęć zacznę zamieszczac zdjęcia Dody, albo Donalda Tuska… haha 🙂

        no nie, to nie jest wyjście… może dzięki mnie te osoby, które moje zdjęcia tak drażnią mają okazję coś zrozumieć i przetransformować…

        tak.. kłaniają się tutaj lustereczka 🙂

      3. “taak… i zamiast swoich zdjęć zacznę zamieszczac zdjęcia Dody, albo Donalda Tuska… haha :)”

        wiesz ile wtedy negatywnej energii zbierzesz 😀 nie podniesiesz się haahahaha

        ale tak sobie myślę,że może po zamieszczeniu zdjęć jako dobra empatka po prostu odbierasz nacisk na swoje pole ze względu na to,że wiele oczu patrzy na ciebie …może to nie są ataki ..ale tak to odbierasz bo jakby nie było jesteś na widelcu 🙂 pod obserwacją 🙂

  1. piekne zdjecia kwiatow, pewnie juz za chwile bedziesz mogla znow wyjsc na lake pelna barw. bo w andaluzji zima, po pierwszych deszczach znow zakwitja drzea i kwiaty. wlasnie kwitnie w pelni nispero, oblegane przez tlumy pszczol jak w polsce lipy latem. a w algarobo i maladze znowu zakwitly na fioletwo jakarandy..

  2. u nas maki w tym roku też kwitły wielokrotnie ..jeszcze całkiem niedawno były czerwone 🙂 a no i mój oleander ma znowu pączki 🙂 jest nadzieja 🙂

    1. cudownie.. w Hiszpani to już w ogóle wszystko zdaje się wciąż kwitnąć i owocować, choćby pomarańcze.. a w tym regionie, w którym mieszkamy rosną także awokado, całe awokadowe sady.. bardzo polecam olej awokadowy do pielęgnacji ciała… czyni skórę niezwykle gładką.. dosłownie aksamitną.. po prostu cudo 🙂

      ktoś kto kiedyś podróżował po Ameryce a potem odwiedził Hiszpanię stwierdził, że Hiszpania to taka Ameryka w pigułce…. i coś w tym jest… chociaż mi przypomina też troszkę Maroko…. z Polską skojarzenia mam tylko szczątkowe… to jakby zupełnie inna bajka 🙂

      no i dzięki za inspirację do napisania tej notki.. sprawiło mi to wiele przyjemności! 🙂

      p.s chociaż szczerze mówiąc kolorów mam już aż w nadmiarze… zwłaszcza na fotografii i dlatego ostatnio wolę te czarno białe…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s