Andalusian Grass..

andalusian-grass1
w minione Walentynki JJ poczęstował mnie andaluzyjską trawką.. nie pamiętam już kiedy paliłam po raz ostatni.. spodziewałam się więc jakichś mocniejszych doznań… a tu.. raczej tylko lekki hay… ale przyjemny, o tak… kiedy jednak zaczęłam zasypiać doznałam czegoś ciekawego.. a mianowicie… poczułam, że ktoś niemal fizycznie dotyka mojego czoła w miejscu 3 oka… czułam jak w taki pulsujący sposób mi je naciska… dosłownie jakby za pomocą przycisku chciał otworzyć moje czoło… aż wreszcie poczułam, że mu się udało.. i wtedy ujrzałam jak do otworu w moim czole zbliża się wiele maleńkich świetlistych orb’ików… a w każdym z nich znaduje się jakiś symbol… próbowałam się na nich bardziej skupić i wtedy ujrzałam jeszcze tylko jednego, w którym wyraźnie dostrzegłam cyfrę: 141

w sumie i bez trawki miałam naprawdę wiele podobnych doświadczeń i wciąż miewam, a więc nie wiem, czy to ona miała jakiś rzeczywisty wpływ na to przeżycie… jednak mimo wielu przeróżnych doświadczeń z 3 okiem, w tym bardzo częstym doznaniem jego otwierania się od środka, bądź też z pewnym specyficznym odczuciem w środku głowy, takiej silnej obecności w momencie kiedy jak czuję myśli o mnie pewna bliska osoba…

dziwne jednak dla mnie było to otwieranie czoła od zewnątrz, aż takie silne otwieranie… bo podobnego rodzaju dotyku w miejscu 3 oka doznawałam już wiele razy, właśnie w tym momentach, o których wspomniałam… teraz wyglądało to tak jakby ktoś otworzył moje czoło bez względu na to czy tego chcę czy nie…. bo wiadomo, że komuś kogo się kocha – na wstęp do swojej głowy – daje się pełne przyzwolenie 🙂

Dzisiaj przypaliłam sobie po raz drugi i tym razem….

fiuuuu fiuuuu….

lost in andalusian grass

hahah

tym razem zaczęło się od dziwnego wrażenia związanego z lewą stroną mózgu… po kilku machach poczułam jakby zaczęła się poruszać.. jak serek…? przez moment uczucie jakby skurczu? potem krótki napad śmiechu… tak jakby miał zniwelować ten krótki dośc bolesny moment? następnie niesamowita słodycz w gardle, taka jakiej doświadczam w stanach ekstasy.. plus strumień rozkosznej energii ześlizgującej się z góry do dołu niczym wąż.. … next znów jakieś poruszenie lewej strony mózgu… serek….. próbuję pisać, ale literki i całe zdania mi się przestawiają… zamiast kropki wciskam @ zamiast słowa ‘razem’ wpisuję słowo ‘niedziela’… itd… poprawiam się więc, ale zapisuję… przez moment patrząc na swoje zdjęcie poprawiam je wirtualnie… i w tym momencie widzę siebie na wielu wielu zdjęciach unoszących się w przestrzeni dookoła mnie… chociaż… co to właściwie za zdjęcia? przecież żadnego z nich nawet sobie nie przypominam… robię więc stop klatkę i…

cdn…

kontynuacja doświadczeń z trawką i numerem 141 w notce:

http://liviaspace.com/2014/02/26/18291/

Advertisements

7 thoughts on “Andalusian Grass..

  1. no ładnie nie podzieli się tylko pisze jak było fajnie 😛 żartuję oczywiście cieszę się,że się dobrze bawisz …

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s