Slonecznie Burzliwe Przemiany, june 2015

***

Upal u nas od wczoraj taki, ze naprawde – cieplej chyba byc juz nie moze.. uff… po prostu tropiki i z tego co slyszalam upaly nadciagaja takze na Polske.. choc przy okazji tak sobie pomyslalam, ze moze co niektorym bialym rasistom pomoze to nieco lepiej zrozumiec dlaczego czarni ludzie w Afryce sa tacy leniwi… prawda jak sie bardzo chce pracowac w temperaturze okolo 40 stopni? Swoja droga Sloneczko takie jak dzis przypomina mi o Sloncu z moich wizji.. to opis jednego z doswiadczen z 2012 roku:

to czego doświadczyłam ostatnio nie było czymś w rodzaju wizji.. to było niemal fizyczne wejście w żywy wymiar Atlantydy (tej cudownej, rajskiej, przed upadkiem).. i mam wrażenie, że mogłabym to uczynić znów.. to jest jak przejście na drugą stronę lustra, albo zostawienie ubrania na brzegu.. Słońce, które ujrzałam po drugiej stronie przypominało skrzący się DIAMENT… niby podobne do naszego kochanego Słoneczka, a jednak inne.. emitujace inny rodzaj swiatla/informacji… a do tego mimo iz diamentowe… bardzo delikatne.. miekkie.. czyste.. duchowe.. wejście w ten wymiar to jak wkroczenie w wyzsze spektrum doswiadczania.. już na starcie bardziej przyjemne, lekkie, a zakres stanów ekstatycznych idzie tu o całe niebo wzwyż… miejsce naprawdę ahh.. po prostu naturalna ekstaza… i takich turkusowych wód nie znajdzie się nawet na Malediwach… choć w sumie nie chodzi o sam kolor wody ile jej właściwości… to tak jakby przez filtr przepuścić tylko to co najczystsze…. widziałam to miejsce już w dzieciństwie, słyszałam, że powróci w przyszłości… stąd to uczucie powrotu….

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2012/09/26/moj-powrot-na-atlantyde/

okreslilam wtedy to doswiadczenie moim powrotem na Atlantyde, choc moze bardziej trafne jest po prostu – powrot do raju… jakis czas temu diamentowe slonce z mojego doswiadczenia polaczylo sie z wizja diamentowego slonca o ktorym mowi Ashayana.. i z tego co widzialam w dziecinstwie – doslownie jak na filmie dotyczacym mojej przyszlosci – mialo sie to wydarzyc w momencie kiedy bede juz dorosla. ale wciaz jeszcze mloda.. ponadto jak czuje ma z tym zwiazek rok 2017.. data, ktora pojawila sie w wizji krysztalowego ogrodu i tu kolejny istotny link z informacjami ze strony Ashayany i co niesamowite z wizja diamentowego slonca takze.. oraz wynurzenie sie – powrot – na powierzchnie Emerald Guardian Dome.. 

w tej chwili marzy mi sie tylko i wylacznie medytacja w krysztalowej jaskini i chlodna orzezwiajaca kapiel…

ab2d8ce7d511f9550992033db8c98c57

http://theinspirationgrid.com/

aah

sloneczko jest oczywiscie bardzo kochane i zyciodajne, ale potrafi byc tez bardzo ostre czy wrecz niszczace… widzialam co sie stalo z kwiatkami rosnacymi na skraju lasu.. wszystkie w jednej chwili padly.. doslownie jakby poparzone.. dlatego tez uwazam, ze z cala pewnoscia potrzeba nam zmian, ktore sprawia, ze cale zyjace stworzenie bedzie moglo funkcjonowac w bardziej harmonijny sposob.. bez tego typu drastycznych skrajnosci… bez wzajemnego spalania.. czego wszystkim nam zycze – samych jak najbardziej pozytywnych przemian

livia ether flow

with love

update1

w momencie kiedy tylko skonczylam pisac notke nadeszla potezna burza z ulewa… a wiec ‘chlodna orzezwiajaca kapiel” jak na zyczenie

burza ulatwila mi tez zanurzenie sie w mojej jaskini bogini.. po prostu mam juz taki naturalny nawyk, ze w czasie burzy calkowicie sie wylaczam.. a niekiedy w tym czasie doswiadczam bardzo ciekawych energetycznie stanow.. w kazdym badz razie staram sie byc fizycznie jak najbardziej pasywna, aby wspomoc ze swej strony proces rozladowywania…

w kazdym badz razie pogrzmialo i popadalo intensywnie moze z 15 minut.. i znow wyszlo slonce.. choc juz po burzliwym spektaklu zrobilo sie nieco chlodniej i jak na ziemskie warunki wrecz idealnie.. powietrze jest teraz bardzo orzezwiajace… alez cudna odmiana… slysze co prawda jeszcze burzowe pomruki w oddali, ale wiem, ze przy takim upale burza zwiastuje deszcz, a wiec prawdziwy szczyt marzen.. 

przy okazji wspomne, ze ostatnia noc byla wyjatkowo jasna.. doslownie przypominajac swit.. sam ksiezyc w pelni byl wyjatkowo jasny i ogromny.. wygladajac doslownie jak slonce… zaobserwowalam tez wzmozona fluktuacje jakby eterycznego swiatla i wzmozony ruch na niebie.. chodzi mi oczywiscie o niezidentyfikowane swiatla..

update 2

poznym wieczorem burza powrocila.. zdazylam tylko zauwazyc info o jakim spieciu pomiedzy holandia i rosja w sprawie katastrofy boeinga 777 i zaczal sie prawdziwy burzowy spektakl.. taki, ze max&max! choc juz wczesniej poczulam, ze burza najprawdopodobniej wroci, bo znow sie zaczelo robic goraco, lepko i wecz duszno.. w chwili obecnej wciaz dobiegaja mnie z oddali lekkie pomrukiwania.. ale przez moment wygladalo to tak jakby gdzies na gorze trwala bardzo duza batalia.. a od dolu.. od czasu do czasu ziemia nie tyle sie trzesla.. ale jakby falowala.. w sumie spedzilam ten czas ponownie w sleep mode.. przy okazji jednak cos sobie przypominajac.. a wiec nie tak do konca byl to stan

stand-by

livia

🙂

Advertisements

3 thoughts on “Slonecznie Burzliwe Przemiany, june 2015

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s