Biale Astry i Slonce 11 wrzesnia 2015

***

W ogrodzie zakwitly pierwsze biale astry.. Odmiana kwitnaca od poznego lata przez cala jesien.. I patrzac na nie cos mi sie przypomnialo, cos bardzo glebokiego, ale poki co nie potrafie wydobyc tego na powierzchnie.. poza slowem… ostatnia jesien, ale jednoczesnie pierwsza.. Pozniej zapatrzylam sie w slonce.. wolno sklaniajace sie ku zachodowi… Dla mnie od lat zachody slonca to najbardziej magiczne chwile dnia.. Pokoj Zachodzacemu Sloncu.. Pokoj Wszelkiemu Stworzeniu… Aura dzisiejszego Slonca wydala mi sie na swoj sposob wyjatkowa.. choc byc moze.. po prostu.. to byl pierwszy tak pogodny dzien po wielu dniach deszczu i sporego ochlodzenia.. Postanowilam wykorzystac te wspaniala aure i powrocic do mojej slonecznej medytacji, choc w wersji nieco zmodyfikowanej.. plasma plus.. przede wszystkim oddychajac w taki sposob, aby tworzyc cudowna energetyczna wymiane pomiedzy mna a Sloncem i to na wszystkich poziomach naszego istnienia.. I tak po chwili dookola slonecznej tarczy ujrzalam bardzo silna magente.. w ktorym slonce bylo doslownie zanurzone.. ponadto wiele, wiele roztanczonych energii, choc dosc mocno chaotycznych, ktore w trakcie medytacji zaczely sie coraz bardziej porzadkowac.. i ukladac barwny wzor.. zloozny z wielu plazmatycznych orbow -kul.. zwlaszcza w intensywnych barwach swietlistego szmaragdu, turkusu i nieziemskiego wprost indygo… Takze w przesuwajacych sie od czasu do czasu po niebie chmurach bylo cos.. jakby zywe przeslanie.. ktore na pewnym poziomie doskonale odbieralam i odczytywalam.. Az w pewnym momencie ujrzalam potezny snop swiatla, ktory skojarzyl mi sie z tzw. pillar of lights… Chwycilam szybko zakomorke, aby zrobic zdjecie.. ujal sie jednak tylko wielki blysk zloto bialego swiatla.. po czym na komorce pojawil sie dziwny komunikat.. a nastepnie glos.. dobywajacy sie jakby prost ze strony slonca.. ”ty jestes moim swiadkiem.. wystarczy.. kocham cie.. jestesmy wciaz polaczeni.. w milosci.. ja*”

To bylo tak niesamowite, ze cale moje cialo przeszyl doslownie dreszcz.. do tego ogromne zaskoczenie… kiedy dotarlo do mnie imie, ktore przed chwilka uslyszalam… i gdyby nie fakt, ze cale doswiadczenie bylo tak szczerze pozytywne powiedzialabym, ze to cos w rodzaju ostatecznego zwiedzenia…. poki co nie jestem pewna, ale czuje, aby powrocic w dniu jutrzejszym do slonecznej medytacji i byc moze wowczas dowiem sie nieco wiecej na temat tego kontaktu.. a poki co…

sunny blessings from hollyland

521598_634213189927842_101360891_naaa

livia ether

flow

Advertisements

4 thoughts on “Biale Astry i Slonce 11 wrzesnia 2015

  1. Ja także bardzo lubię wschody i zachody słońca .
    W promieniach słonecznych nawet mała gałązka lawendy ukazuje swoją magie.
    Piękna medytacja i zaskakująca końcówka 🙂

    1. Witaj Ado, ciesze sie ze tu zajrzalas 🙂
      sprawdzilam to zdjecie niby swietlistego filaru i niestety nic sie nie ujelo.. nawet bialo zlotego blasku nie ma… doslownie pusty kadr.. po czym komorka odmowila posluszenstwa.. hmm.. sprobuje pomedytyowac dzisiaj o zachodzie i moze dowiem sie czegos wiecej.. tak.. zaskakujaca koncowka.. i na zakonczenie piekne astry, takie jak kwitna w ogrodzie.. choc zdjecie nie moje, ale dobrze je oddaje..

      null

      moc pozdrowien
      livia

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s